Woda w faktach i liczbach: Sierpień – złap deszcz!

Latem pogoda potrafi zaskakiwać. Najpierw tygodnie bez deszczu i upały, a później gwałtowna ulewa, podczas której w kilka minut spada ogromna ilość wody. Dlaczego raz tak bardzo jej brakuje, a innym razem jest jej… za dużo?
Jednym z rozwiązań jest retencja, czyli zatrzymywanie wody tam, gdzie spadnie. Sprawdźmy, co każdy z nas może zrobić, aby deszczówka nie uciekała od razu do kanalizacji.
Oto garść faktów, które warto zapamiętać!
- Co dzieje się z deszczem, który spada na miejskie chodniki i ulice?
Asfalt, beton i szczelna kostka brukowa ograniczają możliwość wsiąkania wody w ziemię. Podczas ulewy deszczówka szybko spływa więc do kanalizacji, zamiast zasilać glebę i rośliny.
Dlatego coraz częściej staramy się zatrzymać wodę jak najbliżej miejsca, w którym spadła. I właśnie na tym polega retencja.
- Czy zwykła beczka może pomóc?
Jak najbardziej! Woda spływająca z dachu może trafić do zbiornika, a później zostać wykorzystana np. do podlewania roślin.
Takie rozwiązanie zastosowano również w Zgorzelcu. W czerwcu 2022 roku Miasto Zgorzelec rozdało mieszkańcom 40 pojemników na deszczówkę w ramach akcji „Złap deszcz”. Zbiorniki o pojemności 475 litrów przeznaczono dla właścicieli domów jednorodzinnych, a 1000-litrowe dla wspólnot mieszkaniowych.
Bo po co wykorzystywać wodę pitną do podlewania roślin, skoro można wcześniej złapać deszcz?
- Czy ogród może działać jak gąbka?
Tak! Każdy metr kwadratowy ogrodu może pomóc zatrzymać wodę.
Dobrym przykładem jest ogród deszczowy – specjalnie przygotowane zagłębienie obsadzone roślinami, do którego można skierować wodę np. z rynny. Woda zatrzymuje się tam na dłużej i stopniowo wsiąka w ziemię.
Podobną funkcję mogą pełnić rabaty czy niewielkie zagłębienia terenu. Zamiast odprowadzać deszczówkę, pozwalamy jej zostać w ogrodzie.
- A co może zrobić mieszkaniec bloku?
Całkiem sporo. Zielone dachy i balkony pomagają zatrzymywać część wody opadowej, a przy okazji ograniczają nagrzewanie się budynków i ich otoczenia.
Pomocne są także skrzynie chłonne, które przechwytują nadmiar wody i pozwalają jej stopniowo wsiąkać w grunt. Z kolei łąki kwietne są bardziej odporne na okresy bez deszczu i wymagają mniej częstego koszenia niż tradycyjne trawniki.
Dzięki takim rozwiązaniom osiedle może być bardziej zielone, chłodniejsze i lepiej przygotowane na gwałtowne opady.
- Czy deszczówkę można wykorzystać także w pracy PWiK?
Tak! PWiK „NYSA” Sp. z o.o. zbiera deszczówkę z wiaty magazynowej na terenie Zakładu Uzdatniania Wody. Zgromadzona woda jest wykorzystywana przez wóz ciśnieniowo-asenizacyjny do czyszczenia kanalizacji pod dużym ciśnieniem.
To prosty przykład zasady: jeśli nie potrzebujemy do danego zadania wody pitnej, możemy wykorzystać wodę opadową.
- Po co właściwie zatrzymywać deszcz?
Bo deszczówka może pracować dla nas także wtedy, gdy przestaje padać. Może zostać wykorzystana do podlewania, zasilić glebę i rośliny, a przede wszystkim nie musi od razu odpływać z miasta.
Beczka, ogród deszczowy, zielony dach czy miejska zieleń – różne rozwiązania, ale jeden cel: zatrzymać wodę jak najbliżej miejsca, w którym spadła.
To korzyść nie tylko dla przyrody, ale także dla nas – chłodniejsze, bardziej zielone i bezpieczniejsze otoczenie.
A więc w sierpniu nie tylko czekamy na deszcz.
Łapiemy go!
Sprawdź wszystkie nasze aktualności i dowiedz się więcej o wodzie lokalnie i globalnie.

